Nowe uprawnienia PIP – B2B i zlecenie zamienione w etat
W projekcie reformy PIP, który rząd planuje wprowadzić od 1 stycznia 2026 r., przewidziano zupełnie nowe narzędzie:
inspektor PIP będzie mógł stwierdzić istnienie stosunku pracy decyzją administracyjną, jeśli uzna, że współpraca spełnia warunki z art. 22 §1 Kodeksu pracy, mimo że strony podpisały B2B lub umowę cywilnoprawną.
Co będzie sprawdzać PIP?
Inspektor ma patrzeć nie na to, co jest na papierze, ale jak wygląda współpraca w praktyce:
- czy praca jest wykonywana osobiście,
- w czasie i miejscu wyznaczonym przez „zleceniodawcę”,
- pod kierownictwem przełożonego (podporządkowanie),
- za wynagrodzeniem wypłacanym jak pensja.
Jeżeli tak – PIP będzie mógł uznać, że to stosunek pracy, a nie „kontrakt”.
Decyzja od razu działa, a nie „kiedyś po wyroku”
Projekt przewiduje, że decyzja inspektora:
- będzie natychmiast wykonalna – czyli od dnia decyzji kontraktor staje się pracownikiem ze wszystkimi konsekwencjami (urlop, czas pracy, ZUS, bhp itd.),
- będzie mogła obejmować okres wstecz – maksymalnie do 3 lat od dnia wszczęcia postępowania.
Dodatkowo PIP ma dostać:
- szerszy dostęp do danych ZUS i KAS,
- możliwość prowadzenia części postępowań zdalnie,
- wyższe sankcje za naruszenia.
Branże wskazywane jako szczególnie narażone to m.in. IT, outsourcing, centra usług, marketing, call center, gdzie model B2B jest masowy.
- Jakie ryzyka dla pracodawcy / zleceniodawcy?
Jeżeli PIP uzna, że B2B to tak naprawdę etat, po stronie firmy mogą pojawić się m.in.:
- dopłata składek ZUS za okres do 3 lat,
- korekty rozliczeń PIT (inny sposób opodatkowania, inne koszty),
- roszczenia pracownika o:
- urlopy,
- nadgodziny,
- dodatki za pracę w nocy, święta itd.,
- mandaty i inne sankcje wynikające z ustawy o PIP i Kodeksu pracy.
- W praktyce jedna „duża” decyzja inspektora może oznaczać bardzo konkretny rachunek – zwłaszcza w firmach, gdzie 10–20 osób działa na B2B, ale de facto pracuje jak etatowcy.
- Efekt domina: B2B → etat a leasing firmowego auta
Mało kto patrzy na nowe uprawnienia PIP od strony… leasingów na JDG.
Typowa sytuacja:
- programista / specjalista ma JDG na B2B,
- w działalności ma leasing operacyjny samochodu,
- koszty rat leasingowych i część VAT rozlicza w firmie.
Jeżeli PIP uzna, że taka osoba de facto nie prowadzi samodzielnej działalności, tylko pracuje jak pracownik, to:
- kontynuowanie rozliczania leasingu „jak w firmie” może zostać uznane za nadużycie,
- leasingodawca – w zależności od zapisów umowy – może oczekiwać:
- zmiany statusu na konsumencki,
- lub innych zabezpieczeń / zmian warunków.
Przy leasingu konsumenckim:
- raty nie są kosztem firmowym,
- nie ma prawa do odliczenia VAT tak jak w działalności,
- samochód w praktyce staje się „normalnym” prywatnym autem.
To oznacza, że decyzja PIP w sprawie B2B może pośrednio uderzyć również w finansowanie samochodu, zwłaszcza gdy cała działalność „stoi” tylko na jednym kontrakcie.